Bajka o zaczarowanych kredkach

W kolorowym kubeczku, w kąciku plastycznym w sali przedszkolaków, stały kolorowe kredki (unosimy język wysoko za górne zęby, do wałeczka dziąsłowego). Kredki były zawsze pięknie zaostrzone (wysuwamy długie i wąskie języki na brodę)

                     i gotowe do rysowania.

Pewnej nocy, dawno już po zamknięciu przedszkola, kubeczek wypełniony kredkami zaczął się kołysać (przesuwamy język raz do prawego, raz do lewego kącika ust), aż w pewnym momencie kredki wysypały się na stoliczek (układamy długi i wąski język na brodzie).

Kredki postanowiły zrobić  niespodziankę dzieciom i udekorować salę. Wysoko na ścianie żółta kredka narysowała koło (językiem oblizujemy górną i dolną wargę, przy szeroko otwartej buzi), a następnie promyczki  (przesuwamy językiem od górnych zębów w stronę gardełka), tak by powstało słoneczko.

Niebieskie kredki dorysowały na niebie tłuściutkie obłoczki (czubkiem języka dotykamy różnych miejsc na podniebieniu). Zielona kredka dodała piękna, bujną trawę (przesuwamy językiem po wewnętrznej powierzchni dolnych zębów), którą czerwone kredki ozdobiły makami i tulipanami (czubkiem języka dotykamy każdego zęba na dole).  Brązowa kredka wyczarowała śmiesznego pieska o wesołych oczkach i ślicznym nosku (wysuwamy język z buzi i dyszymy jak piesek).

Na koniec pracy wszystkie kredki przytuliły się do siebie i wspólnie narysowały kolorową tęczę (językiem dotykamy na przemian krawędzi górnych i dolnych ząbków).

Zaczęło świtać i wkrótce w przedszkolu zaczęły pojawiać się pierwsze przedszkolaki. Gdy weszły do Sali (przesuwamy językiem od górnej wargi, do górnych zębów i zatrzymujemy język na wałku dziąsłowym), otworzyły szeroko buzię ze zdumienia (otwieramy szeroko buzię i mówimy: ooo!). Piękne rysunki na ścianach zachwyciły dzieci i panie nauczycielki (uśmiechamy się szeroko, pokazując przy tym ząbki).

Mała Ola podeszła do pudełeczka z kredkami i zauważyła, że ich rysiki są zupełnie zużyte. Ola powiedziała: „Nasze kochane kredki są teraz bardzo zmęczone, musimy sprawić, by znów były piękne”. Po śniadaniu wszystkie przedszkolaki wzięły w ręce temperówki i zaczęły ostrzyć swoje ulubione kredki (czubkiem języka masujemy wałeczek dziąsłowy za górnymi zębami).

                                                  Opracowała:

                                           Katarzyna Wojtaszyk- Stachowska, logopeda,

                                                                Przedszkole nr 36